Promyk

Polska jest piękna – Trójwieś Beskidzka

      Mówią: „Cudze chwalicie swego nie znacie” to trafne  powiedzenie idealnie sprawdza się w przypadku naszej wycieczki do Lalik. Miejscowość ta położona jest w województwie śląskim wokół malowniczego Beskidu Zachodniego. Wydaje się jakby czas tu zwolnił swe obroty, spokój i otaczająca przyroda- uspokaja i wycisza.

        Naszą wycieczkę rozpoczynamy od spotkania z tradycją. W Koniakowie zwiedziliśmy Izbę Pamięci Marii Gwarek (słynnej koronczarki) oraz Muzeum Koronek  Wśród ciekawych opowieści zaskakującym okazało się, że kobiety z tej miejscowości wykonują koronki, które zamawiane są do samych Indii. Zobaczyliśmy także największą koronkę na świecie wykonaną właśnie przez koronczarki z Koniakowa.

      Następnym przystankiem była Chata Kawuloka znachora i zielarza, który występował także w odcinku „Czterej pancerni i pies”. Poznaliśmy nie tylko tradycyjne umeblowanie izby chłopskiej , ale także posłuchaliśmy gry na tradycyjnych instrumentach tego rejonu. Spróbowaliśmy swoich sił w ubijaniu prawdziwej nieodtłuszczanej śmietany czyli zrobiliśmy w ten sposób prawdziwe, pyszne masło. Wspaniałe, dowcipne opowieści uroczego gawędziarza przeniosły nas do czasów naszych przodków, gdzie życie było trudne ale zarazem łatwiejsze i piękniejsze. Ludzie spędzali czas ze sobą, a nie obok siebie. Równie ciekawa była prezentacja ludowych instrumentów muzycznych.

       Zwiedziliśmy także Wisłę a w niej m.in.Muzeum Mistrza Lotów – Adama Małysza. Zobaczyliśmy, gdzie Adam uczył się swego rzemiosła. Wyjechaliśmy do niegdyś niedostępnego dla zwiedzających – Zamku Prezydenckiego skąd roztacza się przepiękny widok na pobliski zalew.

      W Węgierskiej Górce otarliśmy się o historię Wojska Polskiego. Zobaczyliśmy schron obronny, w którym nasi żołnierze bronili się przed atakami wroga. Pełne wyposażenie łącznie z asortymentem medycznym pokazywało, jak trudne jest życie żołnierzy uwięzionych w betonowych pudłach.

      Wszystkie atrakcje naszej wycieczki nie są możliwe do opisania, jednak wrażenia pozostaną w naszych sercach i głowach na długo. Przepiękna pogoda, ciekawi ludzie i wspólnie spędzony czas – bezcenne :)

    dsc_7250-promyk-h550mw7 p1150887-promyk-h550mw7 18-09-2016-202359-bmp-promyk-h550mw7 img_8550-promyk-h550mw7 dsc_7357-promyk-h550mw7 img_8948-promyk-h550mw7 img_8707-promyk-h550mw7            p1170005-promyk-h550mw7 p1170015-promyk-h550mw7 p1150995 dsc_7626-promyk-h550mw7 dsc_7659-promyk-h550mw7 img_9005-promyk-h550mw7 p1170090-promyk-h550mw7

Dwudniowa wyprawa na Turbacz

            W czwartek 9 września wyruszyliśmy dziewięcioosobową grupą na Turbacz. Pogoda zgodnie z przewidywaniami była bardzo ładna (chociaż gdyby opierać się na tym jaka była we wtorek, można było mieć co do niej wiele obaw) i dobre nastroje nam dopisywały.

           Karol, Michał, drugi Michał (Michał starszy) Angelika,  Szymon, Pani Kasia, Pani Marta i ja podjęliśmy wspólnie trud wchodzenia na szczyt góry. Muszę przyznać, że momentami było ciężko lecz widząc zawziętość na twarzach innych robiło mi się jakoś lżej i podnosiło mnie to na duchu. „Choćby nie wiem co to i tak cię zdobędziemy” myślałem.

             I zdobyliśmy… Radości kiedy zobaczyłem schronisko nie da się opisać, ani porównać z niczym innym. Ale nam było mało i po obiedzie (filecie i pierogach ruskich) wspięliśmy się na sam szczyt Turbacza, gdzie zrobiliśmy małą sesję zdjęciową.

            Pokoiki chociaż skromne i ciasne (u dziewczyn) pokochaliśmy jak swoje własne i każdy z nas czuł się w nich swobodnie. Pomijając piękne widoki, a także niezapomniane wrażenia z patrzenia się na gwiazdy wieczorem, wszyscy zrozumieliśmy, że jesteśmy z dala od cywilizacji na łonie natury. Mogliśmy zobaczyć z daleka migające światełka naszych miast i wiosek, co nawoływało nas ku refleksji nad tym jakie jest nasze życie tam daleko w mieście.

             Moim zdaniem na tej wyprawie połączyła nas jakaś magiczna braterska więź, którą nie tak łatwo będzie rozdzielić.

             Serdecznie dziękujemy Paniom Kasi i Marcie za tak wspaniały pomysł i oby takich było jak najwięcej!

                                                                                                                                                                       Filip Dębski

  dsc01166-promyk-h550mw7  dsc01125-promyk-h550mw7  dsc01174-promyk-h550mw7  dsc01152-promyk-h550mw7  dsc01172-promyk-h550mw7  dsc01151-promyk-h550mw7  dsc01177-promyk-h550mw7

Poniżej  jeszcze opis wyprawy na Turbacz w wersji poetyckiej:

Wypad w góry z noclegiem? TAK!

Tym razem nie biegiem.

Z Kowańca zielonym szlakiem

Idziemy „deptakiem”

Po drodze bacówki, turyści, boczne szlaki,

Ale co by nie mówić, doszliśmy nieboraki.

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego- jak mawia przysłowie

Prawie poddaliśmy się w połowie

Angela w chorobie, sil już nie miała

Z pomocą kolegów doszła do Turbacza cała.

Na szczycie nagroda- obiad i herbata

Co by nie mówić, ich kuchnia wymiata!

Był kotlet, pierogi, deserek niedrogi,

Ale to nie koniec naszej długiej drogi.

Na szczyt Turbacza prędziutko susami jak łania,

Co za  piękny widok nam się zza gór wyłania

Powoli słoneczko miejsca ustępuje,

Pojawia się księżyc, na niebie króluje.

Filip ogląda gwiazdy, inni w karty grają

A dziewczęta ochoczo piżamy wkładają.

A potem tylko… paciorek i wyrko!

Rano pobudka, śniadanie ze smakiem

Wracamy do domu innym, żółtym szlakiem!

                                                                                                          Pani Marta

Warszawo, ty moja Warszawo …

11 sierpnia o godzinie 8 rano razem z grupą wyruszyłam busem do Warszawy. Podróż busem była miłym doświadczeniem; po drodze zatrzymywaliśmy się kilka razy na różnych przystankach. Jazda trwała kilka godzin. Jadąc przypatrywałam się różnym widokom za oknem. Jazda busem przebiegała spokojnie. Gdy razem z grupa dotarłam do centrum Warszawy,  zobaczyłam Pałac Kultury i Nauki – to był chyba najwyższy budynek Warszawy.

W oczy rzucały się również inne ogromne budynki. W mieście panował ożywiony ruch: mnóstwo tramwajów, autobusów i ludzi przewijających się po ulicach. Później razem z grupą udałam się do schroniska młodzieżowego. Część osób w zamieszkało w jednym pokoju, a część w innym. Zjedliśmy obiadokolację. Następnego dnia wszyscy wstaliśmy rano, zjedliśmy śniadanie, a następnie poszliśmy zwiedzać Warszawę. Przez te cztery dni zwiedzaliśmy między innymi: Pałac Kultury i Nauki, ogród przy warszawskiej bibliotece, Manufakturę Cukierników, Pałac Prezydencki, Zamek Królewski, Muzeum Powstania Warszawskiego a także Łazienki. Zobaczyliśmy również pokaz multimedialny w starym centrum miasta. Parę razy byliśmy w restauracjach np. McDonald. Byliśmy również w planetarium oraz ogromnym ZOO.

Byliśmy również na stadionie narodowym – w szatni i tym podobnych miejscach. Mnie najbardziej urzekł widok  miasta z wieży Pałacu Kultury i Nauki. Całe miasto sprawiało wrażenie niezwykłe, a ludzie wyglądali jak mrówki. W Centrum Nauki Kopernik i planetarium były różne ciekawe doświadczenia i przedmioty. Jadąc z powrotem do Nowego Targu czułam zadowolenie z wycieczki. Miło wspominam również ZOO (piranie, rekiny, papugi, szympansy i goryle) bo bardzo lubię zwierzęta. Wrażenie na mnie  robił również multimedialny pokaz fontann.

                                                                                                                                                           Justyna Jabłońska

  img_8322-promyk-h550mw7  img_8346-promyk-h550mw7  img_8388-promyk-h550mw7  img_8447-promyk-h550mw7  20160812_090921-promyk-h550mw7  img_3303-promyk-h550mw7  img_3301-promyk-h550mw7      dsc_0226-promyk-h550mw7  img_8316-promyk-h550mw7  img_3254-promyk-h550mw7  dsc_0227-promyk-h550mw7  dsc_0237-promyk-h550mw7  img_8386-promyk-h550mw7  img_8480-promyk-h550mw7

Głos Sylwii w ważnej sprawie

okładka 2-PROMYK-H550MW7

 

 

 

W tym miesiącu podjęliśmy współpracę z „Kwartalnikiem”, e-gazetą małopolskich Środowiskowych Domów Samopomocy. Jako pierwsza na łamach tego periodyku swoją twórczością pochwaliła się Sylwia Mensfeld, która zaprezentowała zarówno prace plastyczne jak i artykuł napisany specjalnie na tę okazję. Zachęcamy do lektury artykułu, który można znaleźć TUTAJ

Nowy sezon turystyczny

W dniu wczorajszym zdobyliśmy najwyższy szczyt Gorców – Turbacz  rozpoczynając w ten sposób kolejny już sezon pieszych wypraw po okolicznych górkach i dolinach. Tym razem po drodze było i słońce i chwile zwątpienia tuż przed osiągnięciem szczytu i wreszcie euforia, że udało się go zdobyć. Był też sielski  odpoczynek przy kawie w schronisku pod Turbaczem … i powrót w strugach deszczu!  Ale nic to! Jak zwykle daliśmy radę … i co więcej mamy zamiar jeszcze raz w tym sezonie  tam wrócić :)

    DSC01051-PROMYK-H550MW7  DSC01086-PROMYK-H550MW7  DSC01084-PROMYK-H550MW7  DSC01069-PROMYK-H550MW7  DSC01090-PROMYK-H550MW7  DSC01075-PROMYK-H550MW7  DSC01103-PROMYK-H550MW7

Na rowery już czas!

DSC01034-PROMYK-H550MW7

 

 

I znowu wprawiliśmy w ruch nasze przykurzone jednoślady! Słońce na twarzy, wiatr we włosach a wokół cudowne widoki! Czegóż chcieć więcej? Przyjemne połączone z pożytecznym – i właśnie tego nam było brak po zimowym przestoju :) Tak więc promykowi cykliści na start!

Rywalizacja na wysokim poziomie

Po raz kolejny Kraków gościł nas na dziesiątej już edycji Małopolskich Wspinaczkowych Zawodach Osób Niepełnosprawnych im. Jurka Gizy. Tak więc dzień 6 czerwca okazał się dniem nie tylko pełnym słońca, ale przede wszystkim pięknej rywalizacji, przełamywaniem własnych słabości i w ostateczności dniem dobrych wyników w klasyfikacji generalnej. Organizatorzy zadbali również o dodatkowe atrakcje jak występy muzyczne, warsztaty plastyczne oraz rejs katamaranem po Wiśle z czego skorzystaliśmy z wielką radością. Nie mniej atrakcyjne było spotkanie z gościem specjalnym zawodów. Łukasz Świrk,  zdobywca Pucharu Świata we wspinaczce sportowej na czas i wielokrotny Mistrz Polski cierpliwie pozował do zdjęć, rozdawał autografy i udzielał cennych wskazówek uczestnikom startującym w zawodach. Dziękujemy wszystkim za uczciwą rywalizację, wspaniałą zabawę oraz rewelacyjny doping kibiców i oczywiście  mamy nadzieję spotkać się w kolejnej edycji zawodów!

    DSC_5287-PROMYK-H550MW7  IMG_2762-PROMYK-H550MW7  DSC_5335-PROMYK-H550MW7  DSC_5395-PROMYK-H550MW7  DSC_5426-PROMYK-H550MW7  DSC_5450-PROMYK-H550MW7  DSC_5333-PROMYK-H550MW7

Finał akcji Pola Nadziei

W piątkowe przedpołudnie wzięliśmy udział w Żonkilowym Marszu Nadziei będącym podsumowaniem nowotarskiej akcji Pola Nadziei. Wyruszyliśmy na Rynek uzbrojeni w dobre humory i z przekonaniem, że chętnych do niesienia pomocy potrzebującym nigdy nie zabraknie! To mądra i potrzebna akcja a jej finał był radosnym, wesołym wydarzeniem, o którym więcej można przeczytać klikając  tutaj.

                                 DSC00892-PROMYK-H550MW7  199-DSC09971-bez logo-H550M  P2260662-bez logo-H550M    DSC00904-PROMYK-H550MW7

Piknik majowy

W piękny, słoneczny dzień 25 maja postanowiliśmy rozpocząć tegoroczny sezon grillowy. Dlatego też udaliśmy się do leśniczówki … tu po raz kolejny dziękujemy panu Krzysztofowi Przybyle za udostępnienie nam tego cudownego skrawka na nowotarskiej ziemi :) Mogliśmy nie tylko pogrillować,  ale także pograć w piłkę i paletki, a także pospacerować  się po pięknym lesie. Kto się zmęczył mógł bezkarnie leniuchować na kocyku :) Korzystając z okazji złożyliśmy wiosennym jubilatom życzenia urodzinowe, a także wręczyliśmy prezenty przy gromkim sto lat, sto lat… Burzowa pogoda okazała się dla nas łaskawa, bo rozpadało się dopiero gdy rozchodziliśmy się do domów! Czyli jak zwykle wszystko udało się na medal !

    IMG_7798-PROMYK-H550MW7  IMG_7781-PROMYK-H550MW7  paletki-PROMYK-H550MW7  IMG_7785-PROMYK-H550MW7  IMG_7816-PROMYK-H550MW7  IMG_7840-PROMYK-H550MW7  IMG_7768-PROMYK-H550MW7

To MY!

        Ta piękna wystawa to naprawdę MY!
Tych prac nie wykonała maszyna ani nie obrobił komputer.
One wypłynęły z naszych serc, dusz, myśli …
Malarstwo, ceramika, tkanina, haft – to wszystko zostało wykonane
naszymi rękami i niezwykłą wyobraźnią.
Te prace tworzone były z wielką Miłością, Pasją i Wytrwałością.
Ludzie!
Przybywajcie i podziwiajcie tę wystawę, bo przecież  „To My”
                                                                                                                                                                                                                                                                                                Beata

     _DSC7943 (Medium)-bez logo-H550M _DSC7940 (Medium)-bez logo-H550M           

 

Strona 3 z 1812345...10...Ostatnia strona »