Promyk

„Kadr z szamotem w tle”

28 lutego, niewielka grupą udaliśmy się do Zakopanego. Mieliśmy w tym oczywiście swój cel … zaintrygował nas i przyciągnął pod Tatry tytuł wystawy w Miejskiej Galerii Sztuki – „Kadr z szamotem w tle”.  Jako, że tajniki ceramiki – trudnej lecz niezwykle ciekawej sztuki,  sami zgłębiamy już od kilku lat, to uznaliśmy, iż  warto zobaczyć, jak do tematu podchodzą profesjonaliści. I warto było! Spodobały nam się zarówno duże, przestrzenne instalacje, rzeźby w pięknych kolorach, jak i małe, misterne konstrukcje pełne ciekawych szczegółów. Oj, będzie to dla nas inspiracją! No, a poza tym każda okazja jest dobra, by odwiedzić Zakopane, przecież nawet herbata smakuje inaczej pod Tatrami!

           

Walentynki, walentynki …

Dziś są nasze Walentynki, coś dla chłopca i dziewczynki

moc laurek i karteczek, słodkich niczym cukiereczek.

A na deser były lody, śmietankowe … dla ochłody.

Były i serca drewniane a na zdjęciach miny roześmiane,

były uściski , całusów kilka … tak nam minęła z Amorem chwilka!

         

Karnawałowe balowanie…

W ostatni czwartek odbyła się zabawa karnawałowa. Wszyscy przebrani z uśmiechami od ucha do ucha tańczyli w rytm piosenek z lat 70-tych. W tym roku na parkiecie można było zatańczyć z policjantem, pielęgniarką, królową, marynarzem  czy też arabskimi pięknościami. Tradycyjnie już zabawa była okazją do obdarowania  styczniowych jubilatów prezentami, uściskami  przy akompaniamencie hucznego „sto lat”.

           

Jest taki dzień …

Z całego serca życzyliśmy sobie w tym szczególnym dniu pogodnych i rodzinnych Świąt, szczęśliwego Nowego Roku oraz spełnienia marzeń

       

I znów … Mikołajki!

Tradycji stało się zadość… w  miniony piątek zawitał do nas św. Mikołaj! Przywiózł ze sobą wór prezentów i sporo pozytywnej energii. Nie było jednak lekko, bo na paczkę każdy musiał sobie zasłużyć: były więc pompki i przysiady, śpiewy i wierszyki. Nasz dobroczyńca o nikim nie zapomniał, każdy otrzymał jakiś upominek. A wspólna sesja zdjęciowa ze św. Mikołajem była okazją do świetnej zabawy. Mikołaju dziękujemy i do zobaczenia za rok!

           

Za kulisami teatru Witkacego

Pogoda w tym dniu nie zachęcała do pieszych wędrówek ( lało jak z przysłowiowego cebra) ale nie zniechęciliśmy się, bo przed nami była wspaniała perspektywa zwiedzenia „teatru od kuchni”.  Znaleźliśmy się w miejscu niezwykłym … za kulisami zakopiańskiego Teatru im. St. I. Witkiewicza. Pokrótce poznaliśmy historię teatru, ciekawostki związane z jego działalnością oraz  tajniki scenicznego  make-upu. Obejrzeliśmy i część z  ich przymierzyliśmy i okazało się, że wcale nie są takie wygodne. Dowiedzieliśmy się także  jak szybko aktor musi zmieniać  kostiumy w czasie przedstawienia … wszystko niezwykle ciekawie opowiedziała nam pani Agata Balcerowska-Całka. Nie mniej atrakcyjną częścią naszej wizyty w zakopiańskim teatrze były warsztaty teatralne prowadzone przez Dominika Piejko.  Zzmierzyliśmy się z  „Lokomotywą” J.Tuwima – były ćwiczenia  dykcji,  próby recytacji.  W scenografii kolejowego wagonu Michał wcielił się w rolę konduktora, Józek stał się pasażerem na gapę a reszta tworzyła skład pociągu.Wszyscy świetnie się bawili, a niektórzy nawet zamarzyli o karierze aktorskiej. Życzymy więc spełnienia marzeń i do zobaczenia ponownie w teatrze Witkacego!

         

Andrzejki, Andrzejki!

W tym dniu od samego rana trwały przygotowania do dyskoteki, tym razem Andrzejkowej. Wieszano więc serpentyny, okolicznościowe plakaty, montowano sprzęt nagłaśniający. Tym razem oprawę muzyczną zapewniał duet DJ-Staszek i DJ-Daniel,  dzięki czemu było bardzo różnorodnie zarówno muzycznie jak i tanecznie. Również tym razem atrakcją imprezy był wspaniały tort ” Andrzejowy”, który jak zwykle zrobił wrażenie swoim wyglądem i smakiem. Impreza była okazją do złożenia życzeń listopadowym jubilatom – wszystkim życzymy wszystkiego najlepszego! A tak w ogóle to działo się oj! działo nie tylko na parkiecie! Nie ma to jak wspaniała zabawa!

       

Jesienią w Dolinie Kościeliskiej

Wtorek, 22 października postanowiliśmy spędzić inaczej niż zazwyczaj. Zamiast zostać w „Promyku” i jak zwykle zasiąść do codziennych zajęć … wyruszyliśmy do Zakopanego! Wyjątkowo udana pogoda skusiła nas, aby udać się na dłuższy spacer. Znana nam już trasa Doliny Kościeliskiej tym razem w jesiennej szacie, ukazała nam zupełnie nowe, wielobarwne oblicze. Cichy, bo pozbawiony tłumu turystów szlak, pozwolił nam w pełni korzystać ze swych uroków. Śniadanie zjedzone na polanie czy herbata z sokiem malinowym wypita w schronisku w tak niezwykłych okolicznościach natury,  naprawdę ma inny, niezwykły smak. A gdy dodać do tego sesję zdjęciową przypadkowo spotkanych nowożeńców, to wyprawa nabrała jeszcze wyjątkowości. W takich okolicznościach zmęczenie było prawie nieodczuwalne, niewygodne buty nie uwierały a ciężkie plecaki jakby mniej ciążyły!

       

Szach i mat

Już sierpniu, po otrzymaniu zaproszenia,  podjęliśmy  decyzję o reaktywowaniu naszego uczestnictwa w VIII Turnieju Gry w Szachy i Warcaby 100 –polowe w Wolbromiu. Od tego też czasu tegoroczni uczestnicy konkursu: Ignacy i Szymon z Nowego Targu oraz Krzysiu i Andrzej z Rabki intensywnie  ćwiczyli, ażeby zmierzyć się z najlepszymi…

Ażeby  dojechać na czas  wyjechaliśmy z Panem Arkiem już  o 6.00 z Nowego Targu – przed nami do pokonania była odległość 190 km. Mimo trudnej podróży nasza ekipa szachowo – warcabowa dotarła  do celu.

W rozgrywkach uczestniczyło 48 zawodników, którzy prezentowali całkiem wysoki poziom gry.  W końcowych etapach rozgrywek,  naszych zawodników  dzieliły 1-2 punkty od tych najlepszych. Cóż, tym razem „na pudle” nie stanęliśmy, ale  każdy otrzymał pamiątkowy dyplom i nagrodę pocieszenia.

 Na pożegnanie serdeczne uściski   z przesympatycznymi paniami terapeutkami z Wolbromia po raz kolejny pokazały nam  szczerą i satysfakcjonującą integrację naszych wspaniałych uczestników.

Już dzisiaj nasi „promykowi” zawodnicy przyrzekli dalej intensywnie ćwiczyć, by w jeszcze lepszej formie wziąć udział w przyszłorocznej edycji  konkursu.

     

Nasze spotkanie z teatrem


” Czuję , że muszę coś napisać i żadna siła mnie nie powstrzyma :-)

Wycieczka była piękna , Teatr cudowny a Kochane Panie zadbały,  żebyśmy  mieli dobre miejsca !
Sama Sztuka ” Chory z urojenia” – śmiało mogę powiedzieć , że PONADCZASOWA .
Aktualna  kiedyś, teraz i będzie pewnie zawsze.
W odbiorze  można odnieść się do wszystkiego : sytuacji w rodzinach , miejscach pracy i w życiu !
Wszechobecna jest chęć zysku, pazerność, własny egoistyczny interes … Jednak w końcu i tak zawsze, zawsze zwycięża miłość i uczciwość !
Piękne wydarzenie!
Dziękuję, że znalazł się też czas na obejrzenie obrazów ulicznych malarzy. Jestem wdzięczna, bo powiem nieskromnie , że utwierdziło mnie to w przekonaniu, że powinnam nadal malować…bo już teraz bardziej wiem , że to ma SENS.
Dziękuję!”
                                                                                                   Beata